passenger

Wpisy od luty 2007

ona i on.

luty 24, 2007 · 16 komentarzy

on: Nie śpisz?

ona: Nie.

on: Dlaczego?

ona: Nie mogę.

on: Ja też nie mogę.

ona: Boję się zasnąć, żeby się nie śniło.

on: Mnie się nigdy nic nie śni.

ona: To lepiej.

on: Może lepiej. Gdy zasypiam, czuję, że umieram.

ona: To nieprzyjemnie.

on: Nic nie boli. Coś się od nas oddziela i potem nie może wrócić. Krąży nad zamkniętym ciałem i nie ma którędy wejść.

ona: Mówmy o czymś weselszym.

Kategorie: Uncategorized

wiem, że nigdy nie będę taki jak Ty.

luty 19, 2007 · 18 komentarzy

    Ulecieć. Jak zapach herbaty. Ona zawsze ma ten smak. Czy jasno, czy niebo lampkami zasłane. Nie musieć zważać, co prawdą jeszcze, co już po drugiej stronie. Nie mieć myśli, których się boję. Daj mi poprowadzić, proszę. Albo nie. Pokaż mi drogę bez prawa jazdy.
Polecę w kosmos swoim pojazdem. Wszystko rozreguluję, gwiazdy , a księżyc przesunę w prawą stronę . Ładniej będzie. A uważać musimy raczej na te chmury, co tak pióra stroszą nad nami.
Zawsze, gdy wjeżdżam pod górę tam, chcę by było ciemno i mgła. Wielka ciemność, ściana, przepaść. Jak wtedy. Przynajmniej wtedy byłem pewniejszy i wiedziałem, to co chciałaś w całości. Zasłoniłaś sobą chmurę. Nie bałem się.
W życiu można wszystko zrobić, jeżeli dobrze się z tym czujemy. Znieść jajo, biegać nago. Być idiotą przez chwile, by bezkonfliktowo bawić się z innymi tego samego pokroju. Mieszać krew z błotem. Wstawać i padać ile razy się chce. Unieść się czasem i chmurze ( nastroszonej tej) spojrzeć w oczy głęboko. Powiedzieć, że jestem wart tego. Możemy na chwilę wyjść z siebie, gdy nas poniesie. Nawet zostać tam na chwilę dłuższą.
Proszę jedynie, by móc spojrzeć potem w lustro, w płaszczyznę, która tak beznamiętnie pokazuje nas i świat, ten na różowo w snach pokazany. Szacunek dla siebie zdobywamy w oczach innych.
A potem, mieliśmy wejść na górę i patrzeć na siebie. Za oknem liście symulują padaczkę. Mieliśmy bawić się barwami. Na niebie. Tak by świat nie wiedział. A kiedy w końcu jest noc, wytykamy ją palcami. I znów rozpoczyna się nowy dzień.

Kategorie: Uncategorized