Święta to zapach pomarańczy, naszpikowanej jak jeż goździkami. To zapach barszczu z uszkami babcinymi, który od poranku delikatnie rozchodzi się schodami po całym domu. To czas krzyków dzieci, opowieści najstarszych z rodu, jak to kiedyś w te dni bywało. Dysputa, czy makowiec tegoroczny wygrywa z tym, który w naszych żołądkach rok temu strawiony został. Światełka na choinkach, ulica rozświetlona. W tym roku nowością, z powodu deficytu śniegu, stał się dmuchany bałwan sąsiadów. Wieczorem mrożące powietrze w płucach też jakoś uszczęśliwia. Gromadzi się w płucach i zwiększa ilość serotoniny prawie do maksimum. Sprzątanie ogródka też straszne mi nie jest. Lubię uderzać trzonkiem od miotły w zamarzniętą ziemię. Gdy malutkie drgania rozchodzą się po moim ciele, od stóp zmarzniętych poczynając, wiem, że jestem nierozerwalną częścią tego, co mnie otacza. Razem z choinką, szyszkami, trzęsę się i ja. I pewnie te podarki zapakowane, schowane pod łóżkiem, gdzie czekają, aż po gwiazdce pierwszej zaczną trafiać do rąk swych ostatecznych właścicieli, trzęsą się z nami. Gdy wszystkie zostaną wręczone, bębenki w uszach atakowane będą ultradźwiękami pochodzenia dziecięcego, ferajna zacznie ze szczęścia biegać wokół motoru, helikoptera, kuchenki drewnianej, lalek stosu … Postanowieniem świątecznym mym jest nienarzekanie. I tego samego życzyć Wam chcę.
***
6 odpowiedzi jak dotąd ↓
jaga // grudzień 25, 2007 @ 8:14 pm |
warto jest czasami nienarzekać.
można wtedy zobaczyć rzeczy, które chowają się za naszym malkontenctwem
a chyba tak wyczekiwane wyspanie się temu sprzyja.
czasami doceniam Święta
a ty w końcu masz czas, żeby coś napisać.
Kamila Rondo // grudzień 26, 2007 @ 5:11 pm |
Pierwszy bałwanek, który wiosnę zobaczy może
aż w sercu cieplej tej zimy (:
Wystkiego co dobre, bo to co dobre, jest najlepsze (;
j. // styczeń 1, 2008 @ 7:38 pm |
nienarzekania i dużo uśmiechu życzę.
passenger // styczeń 2, 2008 @ 6:46 pm |
Bello
bellissimma // styczeń 8, 2008 @ 6:18 am |
Miło zagościć ponownie na Twoim blogu. Dziękuję za uśmiech. Chwilowo mam ochotę tylko ponarzekać ale wobec Twojego postanowienia powstrzymam się. Mam nadzieję na zmianę nastroju i wkrótce się odezwę.
Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu wspaniałych chwil w młodym jeszcze roczku.
bellissima // luty 11, 2008 @ 8:35 am |
Karolu, smutno ostatnio na twoim blogu. Twoja Muza również milczy. Fotościana jak zawsze świetna.