passenger

Wpisy od październik 2008

jesiennie się robi i liście wirują.

październik 11, 2008 · 10 komentarzy

tęsknię.

        Kiedyś stworzyłem sobie posąg. Najpierw przez lata szukałem materiału. Gdy znalazłem już ten jeden właściwy kawałek skały, nie miałem odwagi, by zabrać się do dzieła. Dniem i nocą zastanawiałem się, jak powinna wyglądać jej twarz. Jak duże powinny być oczy, jak powinny na mnie patrzeć. W końcu zacząłem pracować. Powoli zrzucałem z jej ciała niepotrzebną masę, wykłuwałem ze skorupy. Czasami zdarzało mi się chodzić wokół jej nieruchomej sylwetki, na pół dopiero wykończonej i zastanawiać się, co  by tu jeszcze poprawić. Doszukiwałem się skaz i zniekształceń. Szukałem ich uparcie, a gdy w końcu zauważyłem coś, co nie do końca spełniało moje oczekiwania, od razu starałem się to zamaskować. To miało być dzieło! Postać w HD. I w końcu, po kolei wyłoniła się twarz, potem cała głowa, włosy rozlane na delikatnych ramionach, piersi ubrane w spojrzenia zazdrośników, nogi, które chłonąć miały komplementy. Po miesiącach dopasowywania odpowiedniej skóry, około czwartej nad ranem skończyłem zmęczony.

        Gdy była już gotowa, zeszła z piedestału i wyszła przez drzwi. Zostawiła tysiąc pięćset gwiazd. Zrobiła to jak spałem. Potem ktoś mi powiedział, że ona powiedziała, że tak po prostu miało być. Że sam jestem sobie winny. Stworzyłem marzenie, nazbyt nierealne, a teraz 

 

* na zdjęciach Laura.

Kategorie: Uncategorized